Święta święta i po … wadze

Święta mają to do siebie , że bardzo ciężko jest utrzymać jakikolwiek reżim.

image

Zmiana otoczenia, zmiana planu dnia a do tego przysmaki na stole. O ile łatwo było zapanować nad sobą przez pierwsze “postne” dni … o tyle po święceniu sprawa była już jasna  – FAT RAT Challenge należy odwołać lub przynajmniej wstrzymać na jakiś czas.

Rozleniwiony organizm zamiast trenować chciał spać, a od tego wietrzna pogoda nie zachęcała do wyjścia na rower. Całe szczęście, że ostatnie dni zrobiły się pogodne i słonecznie, umożliwiło to odebranie kilku KOM-ów lokalnym ścigaczom 🙂 w końcu to mój teren .. 🙂

 

 

 

image

Może to zabrzmi dla niektórych bardzo dziwnie ale przez prawie tydzień czułem zmęczenie po Półmaratonie Ślężańskim, czułem albo chciałem czuć bo było to idealne wytłumaczenie z jakiego powodu nie chce mi się iść na trening 🙂

 

Teraz najgorsze kila dni – ponowne wejście w rytm – całe szczęście, że powoli za oknem widać wiosnę, na początku jak to zawsze bywa będzie wietrznie, ale najważniejsze że za oknem już cieplej i jaśniej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *